„Prawdy nie można rozstrzelać…”
13 kwietnia 2026 r. obchodzimy 86. rocznicę Zbrodni katyńskiej. Z tej okazji odbył się w Szkole Podstawowej im. Sybiraków w Krasnymborze uroczysty apel zorganizowany przez panów: Emila Malesińskiego, Arkadiusza Maciejewskiego i Pawła Karbowskiego.
W wyniku agresji Związku Radzieckiego na Polskę 17 września 1939 r. do niewoli radzieckiej dostało się 25 tys. Oficerów służby czynnej i rezerwy. Początkowo umieszczono ich w licznych obozach tymczasowych i w ośmiu rozdzielczych, których organizacją zajęły się radzieckie władze bezpieczeństwa. W październiku 1939 r. większość oficerów zgromadzono w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Oprócz oficerów w obozach i więzieniach przetrzymywano także inżynierów, uczonych i nauczycieli akademickich, prawników, kapłanów, działaczy społecznych, dziennikarzy, literatów, urzędników, policjantów, leśników, czyli elitę przedwojennej Polski.
Od początku kwietnia kolejne grupy jeńców były wywożone z obozów w nieznanym kierunku. Transporty jeńców z obozu w Kozielsku były kierowane do stacji Gniezdowo na zachód od Smoleńska i tam ich ślad zaginął.
70 lat temu, 5 marca 1940 r, Ławrientij Beria, Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych ZSRR, skierował do towarzysza Stalina notatkę dotyczącą ponad 25 tysięcy Polaków więzionych w sowieckich obozach jenieckich i więzieniach NKWD. Uzasadnił w niej konieczność rozstrzelania polskich więźniów. Na notatce swoje podpisy złożyli ówcześni przywódcy Związku Sowieckiego – Stalin, Mołotow, Woroszyłow, Mikojan; na marginesie dopisano, ze towarzysze Kalinin i Kaganowicz również opowiedzieli się za takim rozwiązaniem. Jeszcze tego samego dnia przekazano Berii decyzję Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej Związku Sowieckiego, aprobującą rozstrzelanie polskich jeńców wojennych.
Uczniowie Szkoły Podstawowej w Krasnymborze podczas apelu nie tylko przybliżyli prawdę o tamtych dniach. Postarali się także, żeby ta prawda zapadła głęboko w pamięć wszystkich zgromadzonych podczas apelu.
Do tego celu posłużyło im. słowo mówione w postaci wierszy okolicznościowych, pantomima – ruchomy obraz przedstawiający dziewczynę w bieli składającą hołd pomordowanym za pomocą zapalonego znicza, prezentację multimedialną pokazującą fragmenty filmu ”Katyń” z 2007 r. w reżyserii Andrzeja Wajdy oraz zdjęcia i symbole nawiązujące do tamtych strasznych wydarzeń. Na uwagę zasługiwała również przejmująca, ściskająca za gardło muzyka, a szczególnie piosenka „Ostatni list” Lecha Makowieckiego.
Przesłaniem tego apelu była z pewnością świadomość, że prawda o tej strasznej zbrodni żyje w pamięci wszystkich Polaków, nie da się jej w żaden sposób zagłuszyć. Szkoda tylko, że dopiero w wolnej Polsce możemy oddać należną cześć jej ofiarom. Organizatorzy nie wahali się także przypomnieć o katastrofie smoleńskiej, gdzie wypełniając obowiązki wobec Ojczyzny zginęli wybitni synowie Narodu: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ostatni Prezydent na uchodźctwie, Szef Sztabu Generalnego i Biskup Polowy Wojska Polskiego, duchowni, także innych wyznań oraz liczni przedstawiciele życia publicznego. Udawali się oni do Katynia, by oddać hołd zamordowanym Polakom.
13 kwietnia to rocznica równie wstrząsającego wydarzenia związanego z patronem Szkoły w Krasnymborze, czyli drugiej wywózki na Syberię, która miała miejsce w 1940 roku. Druga deportacja wyróżniała się kierunkiem zesłania, bowiem 95% osób skierowano do Kazachskiej SRS. Przeprowadzono ją nocą i wczesnym rankiem. Do domów wtargnęli uzbrojeni sowieccy żołnierze, którzy po odczytaniu rozkazu transportowali przerażonych mieszkańców do najbliższej stacji kolejowej. O ile warunki atmosferyczne były nieco łagodniejsze niż w lutym, to warunki sanitarne w czasie podróży pozostały fatalne. Szerzyły się choroby zakaźne, a brak obsługi medycznej, godnego pożywienia oraz brutalne traktowanie przez funkcjonariuszy NKWD przyczyniły się do licznych zgonów w czasie transportu.
Plany sowietyzacji zakładały wyrugowanie wszystkiego, co polskie, i stworzenie człowieka sowieckiego. Aby osiągnąć ten cel, skazano na eliminację wszystkie te grupy społeczne, które uosabiały polskość i mogły przekazywać narodowe tradycje kolejnym pokoleniom. Wobec tego w transportach, które ostatecznie trafiły za Ural, znalazły się rodziny urzędników państwowych, sędziów i prokuratorów, profesorów uniwersyteckich, przedsiębiorców i kupców, nacjonalistów ukraińskich, żydowskich i białoruskich, pracowników służby więziennej i policjantów. Do Północnego Kazachstanu wywieziono także rodziny ofiar zbrodni katyńskiej.
Oprac. Emilia Twardowska
- Zobacz film – wyk. Jakub Skok kl. V
fot. Jakub Skok kl. V







